r Kolejna odsłona Erasmusa

Kolejna odsłona Erasmusa

Reportaż z Grecji... 

Erasmus to fenomenalny program Unii Europejskiej, który pozwala młodzieży o odmiennej narodowości burzyć bariery uprzedzeń kulturowych. Tematem projektu, w którym bierzemy udział, jest wykorzystanie technologii w nauczaniu oraz przedstawienie nowych, skuteczniejszych metod przyswajania wiedzy – Closing the Gap in ICT. Spotkanie w Tebach było jednym z serii konferencji obejmujących ten zakres informacji…

W dniu 25.03.2018 roku reprezentacja złożona z trzech uczniów klasy I liceum i dwóch uczennic klasy II oraz kadry pedagogicznej wyruszyła spod murów SMS Rekord na podbój antycznej Hellady… Na lotnisko Katowice-Pyrzowice dotarliśmy wynajętym busem, a stamtąd trasa wydawała się już prosta. Około godziny 16 wylądowaliśmy w Atenach i ponownie tułaczka autokarem. Po przyjeździe do Teb odnaleźliśmy hotel, rozpakowaliśmy walizki i udaliśmy się na krótki spacer, zakończony wspólną kolacją.

Lot do Grecji był dla mnie nowym doświadczeniem, dlatego na początku trochę się stresowałem. Ale wiedziałem, że wszystko będzie dobrze. Moje przewidywania się sprawdziły i dolecieliśmy na miejsce bez żadnych komplikacji. Tak ocenia nasz lot uczeń I liceum Mateusz Flaka.

Następnego dnia udaliśmy się do znajdującego się blisko naszego hotelu centrum edukacyjnego. Wchodzimy na salę… Rozczarowanie. Przemierzamy pokój wzrokiem – sami nudziarze. Chłopcy w koszulach i sweterkach. W porywach, pierwszy guzik rozpięty, aby dało się oddychać. Przedstawiono tygodniowy plan i zabraliśmy się do roboty. Trzydziestu uczniów podzielono na sześcioosobowe, międzynarodowe grupy, w których pracowaliśmy przez trzy dni. W poniedziałek przygotowywaliśmy pytania na temat współczesnych problemów socjalnych. Drugiego dnia przeprowadzaliśmy wywiady z Tebańczykami na ulicach miasta, gromadząc materiały wideo, które umożliwiły nam stworzenie filmów.

Dzięki wywiadom dowiedzieliśmy się wiele o życiu w Tebach, jednocześnie świetnie się bawiliśmy. Jedyny problem z jakim się spotkaliśmy, to bariera językowa. Większość wywiadów musieliśmy przeprowadzić po grecku, toteż dużo czasu zajęło nam ich tłumaczenie - tak o pracy podczas projektu wyraził się jeden z naszych greckich kolegów Andreas. Natomiast Sotiria dodała: Trzy dni to trochę za mało czasu, abyśmy mogli w pełni ukończyć naszą pracę. Pomimo tego, było to świetne przeżycie. Tym bardziej, że stanowiliśmy naprawdę zgraną grupę.

Dzięki tym wywiadom po raz kolejny dowiedzieliśmy się, że nie warto oceniać książki po okładce. Okazało się, że wśród tych „nudziarzy” jest wiele interesujących i zabawnych osób. Szczególnie dobre relacje udało nam się nawiązać z Włochami oraz Grekami i to z nimi spędzaliśmy najwięcej czasu wolnego.

W czwartek całą grupą udaliśmy się na wycieczkę, której głównym celem były Delfy - antyczne miasto położone na zboczach gór. Po drodze zatrzymaliśmy się w prawosławnym klasztorze Osios Lukas, który znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Natomiast w drodze powrotnej zafundowaliśmy sobie godzinny spacer po turystycznym miasteczku Arachova.

                                      

Wycieczka do Delf była naprawdę interesująca, ponieważ dzięki niej mieliśmy okazję wiele dowiedzieć się o Grecji i jej kulturze. Gdy zwiedzaliśmy ruiny, dużo rozmyślałem nad antycznym społeczeństwem i byłem pełen podziwu dla architektury sprzed wieków - tak w skrócie opowiadał o swoich przeżyciach pochodzący z Włoch Vincenzo.

Piątek to emocjonalny rollercoaster. Z jednej strony radość i świętowanie "osiemnastki" Vincenzo, z drugiej natomiast smutek, pożegnania i widmo zbliżającego się końca. Tego dnia większość grup opuściło Helladę, tak więc zostaliśmy wyłącznie my, Turcy, no i oczywiście Grecy.

Następnego dnia wcześnie zerwaliśmy się z łóżek, by wybrać się na wycieczkę do Aten. Trasę liczącą 93 kilometry pokonaliśmy pociągiem w półtorej godziny. Zaraz po przyjeździe ruszyliśmy na Akropol. Mordercza wspinaczka na szczyt góry została nam wynagrodzona zapierającą dech w piersiach panoramą miasta oraz monumentalnymi świątyniami. Gdy już nasyciliśmy nasze oczy i... aparaty pięknym widokiem, udaliśmy się do centrum, aby trochę odpocząć i zjeść obiad. Kolejnym punktem naszej podróży było morze. Na miejscu okazało się, że obok stacji metra znajduje się stadion Olympiacosu Pireus. Nie trzeba było długo nas namawiać... Przy okazji zwiedziliśmy klubowe muzeum. Obeszliśmy dookoła obiekt i udaliśmy się nad wodę. Partia kart przy akompaniamencie morskich fal uderzających o skały była wymarzonym zwieńczeniem wycieczki. O godzinie 20.30 wróciliśmy do Teb, by na drugi dzień ponownie udać się do stolicy. Tym razem na lotnisko.

                                       

Nie mieliśmy prawa narzekać na jakikolwiek dyskomfort. Dwa Mercedsy zawiozły nas aż pod sam terminal. Całe szczęście, że kierowca taksówki wyłączył licznik, bo jeszcze moglibyśmy mieć wyrzuty sumienia… Szybka odprawa, ostatnie zakupy w strefie bezcłowej i około godziny 14 byliśmy z powrotem w Polsce.

Wróciliśmy ze sporym bagażem doświadczeń i masą niezapomnianych chwil. Zobaczyliśmy wiele fantastycznych miejsc. Odkryliśmy nowe smaki. Jednak najważniejsze są znajomości, jakie udało nam się nawiązać oraz godziny spędzone na dyskusjach z ludźmi z różnych zakątków świata. Nasze relacje na tyle się zacieśniły, że postanowiliśmy utworzyć wspólną grupę na Instagramie i w dalszym ciągu utrzymujemy kontakt. Pojawiły się już nawet wstępne plany powtórzenia wyjazdu.

Mateusz Antczak, klasa I LO

Wyniki egzaminów końcem czerwca

Informacja...

Metallica i pojedynek z profesorem!

Byliśmy na Festiwalu Nauki i Sztuki w ATH...

Erasmus na Sycylii!

Relacja Dominiki Chomiuk...

Terminy egzaminów sprawnościowych

Znane są już terminy egzaminów dla kandydatów...

Razem dajemy radość!

Bierzemy udział w Wielkiej Zbiórce Książek dla szpitali...